Narodzie!

Temat ostatnich miesięcy! Rzecz nieprawdopodobna! Tak niesamowita i zakręcona, że aż ciężko w nią uwierzyć! Sam do końca nie wierzyłem a potem sprawdziłem i niestety to jednak prawda. Więźniowie skazani na X lat więzienia, po odsiedzeniu tych X lat więzienia, wychodzą na wolność. Szok! Najbardziej oczywiście zdziwiony jest nikt inny jak car Rosji Vladymir Putin: „U nas takie rzeczy się nie zdarzają” powiedział. Ok nie powiedział, ale nie zdarzają się. Jak to się dzieje, że ludzie po odsiedzeniu zasądzonej wychodzą na wolność? Czemu jest to teraz problemem? Najprostszą odpowiedź znajdujemy już w Piśmie Świętym w Trzecim Liście Świętego Pawła do Tesaloniczan rozdział trzeci werset dwunasty: „Bo tak”

A wszystko za sprawą osób takich jak Mariusz Trynkiewicz, który swego czasu zasłynął tym zgwałcił i zabił kilka osób oraz kilka dzieci. Dostał dożywocie, które potem zamienili mu na 25 lat. Przyczyny tego nie są znane, podejrzewam że chodzi o dobre sprawowanie i współpracę z policją podczas śledztwa.
Teraz wyrok się kończy więc ludzie zaczęli się bać, że pierwsze co zrobi to kogoś znowu zabije i zgwałci (lub w odwrotnej kolejności) albo zapisze się do seminarium duchowego, po którym zostanie księdzem dzięki swojemu wcześniejszemu doświadczeniu z dziećmi.
Teraz wiemy o nim prawie wszystko! A to dzięki telewizji. Wiemy gdzie siedzi, którego dnia wyjdzie, mniej więcej o której godzinie i nawet przez które drzwi wyjdzie. W dodatku media pokazują bezradność naszej władzy bo oto jakiś kryminalista oszukał Polski system sprawiedliwości bo wychodzi na wolność po odsiedzeniu całego swojego wyroku jaki przewiduje prawo Polskie za jego określone zbrodnie. Pewnie teraz ten cały Trynkiewicz śmieje się z nas wszystkich w swojej celi ale tego nie pokazali. Media dają nam tym samym jasny podświadomy przekaz, że jeśli ktoś się gdzieś zaczai z siekierą przy wyjściu z więzienia i go normalnie po chrześcijańsku zaciuka to nic złego się nie stanie.
Wogóle nie rozumiem czemu w samym więzieniu to się jeszcze nie stało. Czemu kiedy przebywał w celi ze swoimi 6 współwięźniami (bo tylu siedzi w celach 2 osobowych w Polskich więzieniach), nie przewrócił się tak pechowo że złamał kark? Takie coś mogło mieć miejsce przecież. Znaczy się musiałby tak upaść 3 razy pod rząd a potem cała reszta współwięźniów wyszłaby szybciej na wolność za dobre sprawowanie, ale wiecie o co mi chodzi.

Już się policja naradza co mają z nim zrobić. Czy będą go śledzić bez przerwy, czy dadzą mu ochronę, czy też jest jakiś inny paragraf na podstawie którego go zamkną.
A ja mówię: A PO CO policja ma się tym zajmować? Jak tylko cały ten Trybusz czy jak mu tam wyjdzie na wolność to bez przerwy będzie za nim z kamerami łaziło TVN i inne ekipy. Tajni fotograficy Super Ekspresu tylko czekają by zrobić zdjęcie prosto z morderstwa bo ono potem fajnie i szokująco wygląda na okładce. Póki co będą pisać artykuły w stylu „Wiemy co zjadł zbrodniarz Trolejbus” czy jak on się tam nazywa. Dlatego nadzdór policji jest niepotrzebny. Media same odwalą całą robotę. Może nawet będzie relacja na żywo z gwałtu? Może umierającą ofiarę zapytają się „Jak pan się nazywał?” ? Kto wie. Dzisiejsza telewizja jest zdolna do wszystkiego.

Co jak co ale facet ma przesrane teraz. Nie może zrobić już NIC uczciwie bo wszyscy wiedzą kim jest, jak wygląda, gdzie mieszka itp. Przez 25 człowiek nie zrobił nic złego a już go traktują jak zbrodniarza. Jaka niecierpliwość! Jeszcze nikogo nie zabił przecież! A jak jakiś polityk po pijaku rozbije samolot zabijając kilkudziesięciu ludzi to nie można go nazywać jakkolwiek!
No wyobraźcie sobie teraz jego rodzinną miejscowość jak ten cały Trybson (czy jak mu tam) idzie do sklepu po piwo. Wszyscy uciekną, łącznie ze sprzedawcą.
O dostaniu pracy już nie wspominając. Po takim nagłośnieniu sprawy to nie wiem nawet, która plebania go przymie.
I po co człowiek za młodu jest wpajany historiami o przebaczeniu, o zbrodni i rehabilitacji, o tym że każe winy można odkupić (Dostojewski, Bułhakow, Mickiewicz!) jak rzeczywistość pokazuje że jest zupełnie inaczej! A może źle nas w to wpajają jednak jeśli takie rzeczy się dzieją?
Czemu przez 25 lat nikt nie wpadł na to jak nauczyć tego człowieka i wielu innych jemu podobnych, by po wyjściu z więzienia naprawdę żył uczciwie tak by otoczenie się go nie bało? Na to pytanie nigdzie nie znajdziemy odpowiedzi. A już napewno nie w mediach.

Przemyślcie to.