Narodzie!

Cała Polska aktualnie mówi o dwóch rzeczach. Pierwsza to powracający do władzy Kaczyński. Ale jest to science fiction więc pominę. Druga to nowy pociąg polskich PKP zwany Pendolino. Po usłyszeniu nazwy myślałem, że chodzi o specjalną kolej Kościoła Katolickiego bo nazwa jest brzydka i się źle kojarzy. Czy uzdrowi PKP tak jak dramliner uzdrowił LOT? Nie wiadomo. Póki co jest to zwykła reklama. Reklama, która może trafić a nie musi. Ale to nie jest jedyna reklama.

Oglądając wieczorne newsy lubię sobie jednocześnie coś żreć. Głównie po to, że jak pokażą Kaczyńskiego to od razu zwracam. Ok to żart. Nikt nie lubi zwracać. Aczkolwiek znam kolesia co puścił pawia przez słomkę. No w każdym razie w większości przypadków ląduję ze swoim żarciem jeszcze przed rozpoczęciem newsów czyli na reklamach. I tu się zaczyna!
Masz przyszykowane full dobrego żarcia, włączasz TV a tu jakaś paskudna baba mówi ci o zapaleniu pochwy i jak skuteczne sa tabletki do pochwowe (lub jak niektórzy lubią mówić: dowcipne). Potem jest komputerowa symulacja działania takowegoż. Reklama tego nie mówi ale od razu człowiek słusznie zakłada, że aplikuje się to jak czopek tylko odwrotnie. Po chwili człowiek sobie uświadamia, że baba w reklamie sama trochę wygląda jak pochwa. Nie tylko tracę szacunek do wszystkich kobiet w tym momencie ale także mi się żreć odechciewa. A jak ktoś je na kolację parówkę?? Kto wie gdzie ta parówa była wcześniej! A jeszcze do tego pasztet. Ohydna randka jedzeniowa gotowa.
Albo te reklamy radiowe. Zawsze kiedy słyszę „Od kiedy zaczęłam używać środków antykoncepcyjnych, nie mam ochoty na seks” to od razu mam ochotę krzyknąć: I DOBRZE KUŹWA! TAK DZIAŁA ANTYKONCEPCJA TY PUSTA BRATRURO!! Ja nie wiem ile to trzeba ludziom tłumaczyć. Antykoncepcja polega na tym by nie było dzieci. Nie ma seksu, nie ma dzieci. Problem kuźwa solved! Dopiero na starość baby dostają jakiegoś sentymentu kiedy pochwa im wisi bardziej niż moje jajca i domagają się in vitro bo albo nie mogą mieć już dzieci normalną metodą albo nikt ich nie chce. Chociaż podobno TAM kobieta starzeje się najwolniej. „Podobno” ponieważ dawno TAM nie byłem i nie mam zamiaru. A po tych wszystkich reklamach to już napewno nie.

Zawsze wysyp takich reklam jest właśnie na wiosnę i lato. Sezon na puszczalstwo a mimo to takie święta jak walentynki są zimą. W sumie dobrze bo pewnie jacyś żydzi by wymyślili promocję, że do czekoladek dodają zniżkę na czopki ze sloganem „jak już dupa rosnąć to z obu stron naraz”.
Czemu nie ma dla facetów specyfików na TE rzeczy? Czemu jakiś brzydki koleś nie opowiada jak to czasem stoi mu tak bardzo, że go strasznie boli przez co ma problem ze skupieniem się w pracy jaką jest prowadzenie gimbusa lub mszy świętej? A potem wizualna prezentacja komputerowa reklamowanej maści. Równouprawnienie działa w dwie strony jego mać! Ale niestety my faceci nie możemy liczyć nawet na reklamę zwykłego bromu. A ja już mam pomysł na reklamę z udziałem kolesia i jego żony, która nie pozwala mu siedzieć w nocy przy kompie. „Brom. Pie[KWA!]l się sama!”
Jestem wkurzony bo głodny.
Dobranoc!