Narodzie!

Jak zauważyliście ostatnio mniej piszę (lub: ‚jest napisane’ jak mawiają gramatyczni naziści). Prosta przyczyna: Niemoc twórcza, ogólne lenistwo, alkoholizm i mało brakowało a pojawiłby się jeszcze hazard! Tak tak! Tym bardziej, że ostatnio za sprawą Lubelskiego Caritasu można wygrać pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Wystarczy tylko obstawić, w którym miejscu krowa się zesra.

Ja nie wiem kto wpada na takie pomysły. Może gdzieś sobie siedziała grupa księży… w rezydencji jednego z nich. Popijając drogie wino głaszcząc jednocześnie uwiązanych na smyczy chłopców, myśleli jak tu skutecznie poprawić wizerunek Kościoła w Polsce oraz jednocześnie wywołać akcję, która przyciągnie ludzi i pokaże, że Kościół Polski naprawdę wszedł w dwudziesty pierwszy wiek. I nagle ktoś powiedział:
- Może zróbmy taką ruletkę tylko na trawniku i zamiast losującej kulki będzie krowa, która nie wiadomo gdzie narobi?
- GENIALNE!
Bo dokładnie tak zrobili. Podzielili pole na 97 kwadratów i teraz zbierają zakłady. Te mniejsze pola są o różnej wartości. Od 50zł nawet do tysiąca! Ha! W zależności od położenia startowego krowy. Ha! Można też wykupić 4 pola za 5 tysięcy znajdujące się bezpośrednio obok mućki. Nie zmyślam!
No jaki kraj taka ruletka.
Ale to nie wszystko!
Uczestnik konkursu, który prawidłowo wskaże zwycięskie pole, będzie musiał jeszcze odpowiedzieć na proste pytanie „z życia krowy”. Jeśli odpowiedź będzie poprawna, wygra wycieczkę-pielgrzymkę do Ziemi Świętej.
No więc jeśli masz w sobie te żyłkę hazardu to studiuj czym prędzej wszystko co jest możliwego do przestudiowania o krowach (ostatnio świętych krowach bo uboju rytualnego zakazali) i daj się ponieść wiejskim emocjom!

Już słyszałem o przypadku gdzie koleś nie wiedział na jaką partię polityczną głosować więc wziął szczury, wygłodził je, na grzbietach wymalował im nazwy partii politycznych i wypuścił je by się pozagryzały.
Albo ta historia ze słoniami co przepowiadały wyniki meczy. Lub z tym prosiakiem co też przepowiadał wyniki meczy. Albo to upośledzone dziecko co trafnie przepowiedziało, że mecz z Lechem lub Lechią (nigdy nie wiem jak się to mówi) zostanie odwołany.
Zmierzam do tego, że zwierzęta zawsze odgrywały ważną rolę w naszym życiu psychicznym. Bo naprawdę trzeba mieć zrytą banię by na coś takiego wpaść.

Oczywiście przez internet obecnie nie można obstawiać gdzie krowa się zesra ponieważ kilka gazet opisało całe to zajście i zrobiło się zbyt duże zainteresowanie. A jak wiadomo: Ludzie wtedy robią różne rzeczy dla jaj. No i księża bali się sabotażu. Co jeśli krowa wogóle nie narobi? A co jeśli dostanie sraczki i zrobi pasek przez kilka pól? A co jeśli przyleci jastrząb i krowę porwie? Znam 2 przypadki gdzie jastrzębie porwały coś co uchodzi za psa a nazywa się york (to coś co rozpaczliwie chce być psem ale nigdy nie będzie bo jest za tępe) więc krowa to tylko kwestia czasu.

Ciekawe, że możemy zrobić biznes na krowim placku ale nie możemy pozbyć się problemów psów co srają po mieście gdzie tylko chcą. Może z tego zrobić jakąś loterię? „Czyj pies to zrobił?” i zdjęcia podejrzanych. Ten co dobrze wytypuje jedzie na pielgrzymkę a właściciel psa do aresztu.
Pomyślcie o tym.
Dobranoc.