Narodzie!

Trochę mnie nie było bo ja też potrzebuję wakacji. A gdzie byłem? Nigdzie. Mój znajomy miał więcej wszczęcia bo był na swoim pogrzebie. Niestety nie pamięta kiedy. No ale to ten sam co zgubił się w wiejskim spożywczaku więc… (trochę popiliśmy). W każdym razie przez długi czas rozkminiałem dwie rzeczy: O co biega z tym ubojem rytualnym? I o co kurna chodzi z tymi śmieciami? Wniosek mnie przeraził.

Ta segregacja śmieci przyprawia mnie o taki nastrój, że sam mam ochotę ubić samego siebie w sposób jak najbardziej rytualny.
Niby jest instrukcja, niby jest tabelka… a i tak kurna nigdy nie wiem co gdzie wrzucić. Zawsze jakoś nie mam do wyrzucenia obiektu, który jest w „co wrzucamy” lub „czego nie wrzucamy”. Pomijając już, że u nas tak o to wszystko zadbano, że wszystkie worki są tego samego koloru a miały być różne.
Normalnie jestem w sklepie gdzie mam kupić herbatę, oglądam jedną i myśle sobie, że nie kupię bo nie wiem gdzie potem wyrzucić zużytą torebkę.
No i śmieci z racji tego nie wywożą u nas 2 razy w tygodniu tylko raz w tygodniu. Dzieje się tak dlatego ponieważ z racji tego iż są one posegregowane to śmieciarze mają więcej do roboty przez co nie mogą jeździć tak często. Nie wiem tylko czemu ci co wolą płacić więcej (i tak płacę więcej niż Warszawiacy narzekający, że JUŻ musieli płacić 30zł) i nie segregować to też mają zabierane to wszystko 2 razy w tygodniu. Zmierzam do tego, że te przepisy wprowadziła jakaś kobieta. Pewnie spokrewniona z tą, którą kiedyś spotkałem co twierdziła, że jej przedpokój jest lepszy niż mój przedpokój ponieważ ja mieszkam w domu a ona w mieszkaniu. Ponieważ jej koleżanka przyznała mi rację, ja byłem tak zamurowany tą logiką, że musiał mi łeb eksplodować gdyż godzinę później mi krew z nosa leciała. Chyba wtedy popłakałem się i uciekłem.
W każdym razie mam w kuchni 4 kubły na śmieci, z których tylko 2 są tak naprawdę używane i to nie wiem czy zgodnie z przeznaczeniem. Nie wiem czy dobrze rozumiem załączoną instrukcję odnośnie puszek. Taka puszka po jedzeniu dla kota. Mam ją umyć zanim wyrzucę tam gdzie wyrzucam puszki ponieważ znajdują się tam resztki żarcia, które powinny być w innym pojemniku? „Kochanie wyrzuć śmieci, ale nie zapomnij ich najpierw umyć”.

A najlepsze jest to, że tak samo jak prosiakowi jest wszystko jedno czy umrze w sposób rytualny by być koszerny czy w sposób tradycyjny, tak samo bananowi jest wszystko jedno gdzie zostanie wyrzucony. Bo w końcu prosiak i tak umrze tak czy inaczej, a zużyty banan zostanie wyrzucony tak czy inaczej. A potem zeżre go jakiś menel. No chyba, że o to chodzi: by menele nie musieli tak długo szukać. Co też daje do myślenia.
Dobranoc.