Narodzie!

Ostatnio nie mam co i z kim robić. Wszystkie nowe superwypaśne gry i filmy mają dopiero wyjść. Wszyscy możliwi znajomi albo cholernie daleko, albo zajęci nowymi dziewczynami, a potencjalni znajomi mnie ignorują. W kraju z kolei mamy dziwaczną rekonstrukcję rządu, która niczego nowego nie wnosi i tak naprawdę nie powinna wnosić no i jedna grupa uważająca się za partię polityczną puszcza swoje reklamówki w nocnym paśmie porno (Chodzi o tą Polskę co niby jest Solidarna). A wiecie co ja na to wszystko? GÓWNO!

Bo o tym właśnie dzisiaj będzie. O gównie!
Swego czasu ‚Pogromcy Mitów’ udowodnili, że jest ono wszędzie. Był to jeden z tych ‚mitów’, do którego nie używali materiałów wybuchowych. A szkoda bo ja bym na końcu wysadził kibel w powietrze. Umieścili szczoteczki do zębów w kilku miejscach łazienki w różnych odległościach od kibla, jedne były nawet szczelnie zamknięte, a potem zbadali na obecność bakterii. Wyniki były bardzo podobne do siebie. Zupełnie jak z badaniami na obecność trotylu w Smoleńsku i okolicach.
Co nie oznacza, że nie powinno się ograniczać emisji gówna w społeczeństwie. Bo tak właśnie postanowili zrobić władze przedszkola numer 8 w Opocznie!

Mianowicie panie przedszkolanki zabraniają dzieciom robić kupy w przedszkolu. Tłumaczą im, że kupa powinna iść do góry. Każą im zaciskać poślady i trzymać choćby nie wiem co. A jak wyjdzie to wciągać z powrotem!
Jeśli któryś zrobi bo idzie do karnego jeżyka jakim jest mroczna izolatka w piwnicy na plebanii. Ok to ostatnie zdanie to żart. Dziecko, które zrobiło a nie powinno, siedzi za karę w kącie. Może tam sobie rysować ale nie może bawić się z innymi jak również inni nie mogą bawić się z nim. Z takiego dziecka wyrasta potem zatwardziały artysta-rysownik.
Ale niestety rodzice owych dzieci mają z tym problem bo sprawą zajął się kurator a wkrótce ma się tym zająć także prokuratura! Wszystko dlatego, że ktoś chce tutaj nauczyć kogoś czegoś bardzo ważnej lekcji życiowej! No niestety mamy teraz tolerancyjną demokrację gdzie nie można nawet bić dziecka a problemy należy rozwiązywać nie za pomocą zaostrzonej siekiery tylko za pomocą rozmowy i dialogu. Dlatego teraz mamy tak dużo problemów. Z kolei mój świętej pamięci dziadek nie miał na starość problemów. Znaczy się miał ale były zakopane głęboko pod jego polem. Zazwyczaj w kawałkach. Chyba są tam nadal zakopane od czasów wojny.
Jak dzieciaki mają się później nauczyć wciągać swoje własne pierdnięcie jeśli nie nie będą potrafić kontrolować kupy??! Złośliwi mówią: ‚To nie sraj przez tydzień i zobaczymy’. Na co ja odpowiadam: wytrzymałem 2 tygodnie!!
A było to za czasów podstawówki kiedy to przebywałem w sanatorium w miejscowości Trzebnica gdzie próbowano mi leczyć kręgosłup. Trzeba było mieć własny papier toaletowy a ja nie miałem (w końcu to Polska). A wstydziłem się powiedzieć starym by przywieźli. W pewnym momencie zakradłem się nocą na piętro wyżej gdzie trzymali dziewczyny i podprowadziłem którejś. Jakby mnie złapali to bym sie chyba zesrał ze strachu. Co jak co ale pójście potem do kibla po dwóch tygodniach trzymania… To była pierwsza wspaniała przygoda jaką przeżyło moje dupsko.
Morał z tego jest taki, że da się!

Zastanawialiście się gdzie załatwia się „pani z kiosku”? Był taki obrazek z kioskiem i tym pytaniem na tej stronie gdzie powinny być śmieszne obrazki ze śmiesznymi podpisami. Pytanie brzmiało gdzie sika pani z kiosku na co ja odpisałem, że nie sika ale ktoś inny rozwinął moją wypowiedź bardziej i trafił na mistrzowów bo napisał to co ja myślałem a nie chciało mi się pisać bo myślałem, że każdy się domyśli. Nie załatwia się bo jest tak specjalnie szkolona! DOKŁADNIE!
A żebyście kurna wiedzieli, że to tak właśnie jest. Szczególnie jeśli chodzi o kierowców MPK. Teraz wiecie czemu oni tak dużo zarabiają. Przecież do tej pracy potrzebny jest specjalny system odżywiania! Po niektórych tego nie widać ale tak to właśnie jest. Chociaż można iść na łatwiznę i zakładać cewnik ale nie chciałbym tego robić. Pielęgniarki w szpitalach zawsze mają frajdę z zakładania i zdejmowania chorym tego typu przyrządów. Szczególnie te stare. „Młoda patrz teraz… Zdejmiemy panu cewnik, trochę zapiecze” i mocne szarpnięcie!

Niestety jak widać tylko jedno przedszkole dbało o to by nasz wspaniały kraj miał w przyszłości wyszkolonych kierowców-dystansowców. O żołnierzach-snajperach mogących spędzić kilka tygodni na zakamuflowanych drzewach już nie wspominając. A szkoda bo lepiej uczyć się jak jest się młodym. To działa z psami, kotami i przeważnie z dziećmi.
Jak widać dzieci nie są dla wszystkich.
Przemyślcie to.
Dobranoc.