Narodzie!

Witamy w nowym i miejmy już nadzieję ostatnim roku 2013. Koniec świata nie nastał, wszyscy już wytrzeźwieli oraz zaczęli ponownie chorować na coś co grozi ponowną epidemią, w newsach straszą znowu rozpadem Unii Europejskiej, na (d)emotach pojawiają nieśmieszne obrazki z nieśmiesznymi tekstami o tym jak to w kraju źle oraz inne dotyczące rzeczy których nie znam. Pogoda wraca do normy, zaczyna się robić ciepło a zwierzęta planują obalić ludzkość i przejąć władze gdzie tylko się da.

W Brazylii zatrzymano kota, który dostał się na teren pilnie strzeżonego więzienia. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że kot miał doczepione taśmą klejącą kilka rzeczy jak: telefon komórkowy, ładowarkę, składaną piłę, wiertła, ładowarkę do komórki i kartę pamięci.
Nie wiadomo dokładnie kogo chciał odbić i jak dokładnie chciał tego dokonać gdyż jak wiadomo: Koty nie mają kciuków by operować piłą. Nie wiadomo też czy po prostu ktoś nie zrobił sobie kawału. Tylko szkoda kota bo zamknęli go w psychiatryku. Nie podają dokładnie, że w psychiatryku tylko „Sprawca całego zamieszania, czyli biały kot, trafił na leczenie do specjalistycznego ośrodka” ale można sie domyślić, że chodzi o psychiatryk. Teraz biedny kotek siedzi gdzieś w pomieszczeniu bez klamek w malutkim kaftaniku. No szkoda kota!
Pamiętacie te scenę z któregoś filmu o Asteriksie gdzie nikt nic nie mówił na torturach ale jak zaczęto torturować pieska to od razu wszyscy zaczęli gadać? No właśnie. Bo w odróżnieniu od człowieka: pies/kot to żywe zwierzę. A takiego szkoda.
I właśnie to wykorzystują te gadziny! Wiedzą, że nie będziemy ich nigdy o nic podejrzewać. A jeśli nawet to tylko pokrzyczymy a na drugi dzień znów będziemy je głaskać i się z nimi bawić. W międzyczasie planują one różne formy zamachu na nas. Jak widać na przykładzie Brazylii: Zwierzęta planowały wypuścić wszystkich więźniów aby doszło do zamieszek w wyniku czego ludzie sami by się wystrzelali. Na szczęście koty nie są przystosowane do zaaplikowania trucizny do swoich pazurków. Znaczy można próbować pokryć pazury tetrodotoksyną aby na wypadek złapania przez strażników taki kot mógł się łatwo uwolnić lecz niestety (lub na szczęście) zwierz przy schowaniu pazurów sam by się otruł.
Pamiętacie mojego kota? Taki mały rudy słodziak. Ma już rok a zrobiło się z niego taaakie wielkie bydle! Podobno rude są fałszywe. Ten napewno jest bo lubi innych atakować i drapać. Bawi się z psami a jednego nawet tak podrapał, że do dziś go unika! Mój kot jakby chciał kogoś odpić z mamra to pewnie by mu się to udało. Ale jak znam życie to pewnie zginie mi tak jak pozostałe.
Z innych ciekawostek to znałem kiedyś osobę, którą prześladowały węże. I to w miejscach gdzie one nie występują. Okazało się, że miały facebuke i śledziły ją gdzie ona się wybiera na wakacje. Bo węże mogą korzystać z komputera: klawisze wciskają tą małą grzechotką na końcu ogonka. Bardziej od tego co się z nią dzieje zastanawia mnie gdzie siedzą te węże.

Lekcja na dziś: Jeśli chcesz uniknąć przejęcia władzy przez zwierzęta to musisz być cwany. Jak masz zwierzaka to baw się z nim, głaskaj go, wyprowadzaj na spacer. Nawet jeśli to złota rybka czy pająk szcześcioskrzydlaty złotopyski! Wszystko po to aby kiedy najdziejdzie czas rewolty, zwierzaki zachowały się jak ludzie:
- Idziemy na wojnę z ludźmi?
- Eeee… jutro.

Dobranoc.